Jutro minie rok od kiedy adoptowałam mojego psa Wronę
z gdyńskiego Ciapkowa. Wrona urzekła mnie swoją łagodnością i ugodowością, był
to zresztą warunek konieczny ze względu na obecność w moim domu dziwnego
ślepego kota.
![]() |
| Tak wygląda Wrona |
Wrona mimo swojego pobytu w schronisku, a przedtem podobno

